Name: Wara Ode Mnie Sex: Male Vocation: No Vocation Level: 1 Residence: Rookgaard World: Resterium Last Login: Never logged in. Creation Date: Feb 28 2023, 20:02:03 CET PSY 5104 Integration Seminar in Program Evaluation (3 units) Integration of program evaluation practice, research and theory leading to a written report related to advances in program evaluation practice and theory. Course Component: Lecture. Prerequisites: EDU 5299 or PSY 7103 or CRM 6359; EDU 6299; PSY 7102. jadĄ po mnie psy jadĄ po mnie psy jadĄ po mnie psy bo wŁaŚnie sprzedaŁaŚ mnie ty ! :d zapraszamy do odsŁuchu :d Ode k mému dětskému psíkovi, Westie, která byla hodně, mnohem chladnější než já; Ode k mému dětskému psíkovi, Westie, která byla hodně, mnohem chladnější než já. PSY; 2023; Editor: Ruth_Jocelyn_Flynn | Napiš Mi 08 May 2005. Today marks the 60th anniversary of VE-Day. This leaflet newspaper announcing "PEACE" was dropped over Germany by the Psychological Warfare Division of SHAEF . The SHAEF newspaper was printed in four languages, German, French, Polish, and English and was intended to give news to displaced people in Europe including foreign workers Uwierzcie nam na słowo, bo na filmie tego nie widać, że Wars i Sawa to starsze psy, a Sawa to bardzo schorowana sunia. Na szczęście są pogodne i mają Psy - Wikipedia. Oʻzbekcha / ўзбекча. : [pɐk̚.t͡ɕεsɐŋ]; born December 31, 1977), known professionally as [s͈ai] ), is a South Korean singer, rapper, songwriter, and record producer. Psy is known domestically for his humorous videos and stage performances, and internationally for his hit single " ". 9dTA. Kilka słów o mnie Lyrics[Intro: Warunia]Własnie tak, jebać psyRufuz, Małach, elo[Zwrotka 1: Warunia]To jest kilka słów o mnie, kilka życiowych wspomnieńJa wiem, kto jest mym wrogiem, a kto zawsze mi pomożeJeśli jesteś fałszywy, to nie podchodź, broń BożeNa życiowym torze zaliczyłem nieraz glebęGrunt to powstać na nogi, nie być jebanym śmieciemMam rodzinę, przyjaciół, wierzę w to, że dobrze będzieTeraz Warunia CS kilka słów powie od siebieŚciska mnie za serce jak widzę ludzkie tragedieBite niewinne dziecię i psy zmuszają do zeznańCo by się, kurwa, nie działo, ja nigdy nie powiem przestańNie ma taryfy ulgowej, żyjemy między blokamiKilka słów ode mnie, ale wszystko między nami[Zwrotka 2: DDK]To te parę wersów o mnie jak chcesz tak bardzo wiedziećI nie wpierdalaj w coś, o czym pojęcia możesz nie miećBielany, Praga, saga, styl Warszawa urodzonyKilka słów, kilka wersów leci znów z mojej stronyKlony - nie mam nic wspólnego z kseremMiasto, bloki - kto podpuszcza, ten opuszcza terenWrzucaj skoki i zawijaj, zrozum, jesteś zeremChcesz się błyszczeć jak diament, zrozum, nie te czasyRufuz, Małach, Dudek - treść, nie gówno z prasyBo kiedy płoną lasy, ludzie się mijają z prawdąŁamią obietnice, tak to widzę, przyjdzie czas, upadnąCo z tego, że palą, co z tego, że pijąJak tu po prostu tak żyjąMiło mi, że znasz mnie, miło, że oglądaszSzata nie zdobi człowieka, nie oceniaj jak nie poznasz[Zwrotka 3: Narczyk]Serce Ursynowa - znajduje się dzielnica ImielinaWłaśnie tu dla mnie wszystko się zaczynaOd pierwszego wersa rap prosto z sercaDla każdego, kto potwierdza czynem, a nie słowemKilka dobrych wersów, kilka wersów o mniePamiętam, nie zapomnę, tu na tym rejonieOd bliskich usłyszałem niejedną dobrą radęDlatego dziś joint płonie w dobrych ludzi gronieCo nie moje, nie wpierdalam sięMam jedno życie i niejeden celCo by się nie działo, ja milczę, choć wiemJa milczę, choć wiem[Zwrotka 4: Małach]To jest o mnie, kilka słów do spełnienia parę snów z ziomkiemSeta, buch, podzielę na dwóchMelanż znów, czy ruch, który da miTo, czego chcę, to do czego dążę latamiCo o sobie powiedzieć mogę, przemierzam drogęMama mi dała życie, to coś z tym robięTa płyta jest efektem naszej pracyBierz sobie, kurwa, sobie bierz, nie dadzą na tacyJest paru takich, co robi zamieszanieI wolą przystawki, ja wolę główne danieTeksty pisane w domu czy na kolanieNieważne, bo są prawdziwe i tak zostanieDzbanie, wara od moich marzeńNawarzę piwa, to będę musiał wypićNie ma, co się dziwić, fragmenty z życia osób prawdziwychNa żywo, naprawdę, a nie na niby[Zwrotka 5: Rufuz]Stolica 24, wyjazd, gdy afteryI tak dzień w dzień, to co we mnieHWDP na kolędzie, to to na wejścieZawijaj się jak pętlę, szybuje się nieźleZ banderą 360, rap sort, siemaneczko, eloLecimy doskonale przy kozackich wiatrachChoć nie na żaglach, mikrofon, fat cap, jaNiepisany traktat, Ciemna Strefa w miastachNarasta ogólnie dobra jazdaWjeżdża na Twój warsztat kilka słów o mnieDaleko dotrze prawdopobobnie, do zobaczenia wkrótceWidzimy się na froncie[Zwrotka 6: Kafar]Potrójna z Red Bullem i podwójna łychaKafar Dix37 na balu Cię witaZnowu ktoś mnie pyta, kiedy druga płytaNie czekając na odpowiedź, co tam u mnie słychaćI czy mu się dogram, jakie, kurwa, trackiSorry, ale nawet nie kojarzę Twojej twarzyO czym do mnie gadasz, chuj w Twoje tematyNie dbam co dla kogo robisz, możesz zwijać afiszMoje życie jest moje i niech tak już pozostanieOd trzech lat się zmagam z tym bałaganemOd trzech lat próbuję to jakoś poskładaćBo o przeszłości nawet nie chce się gadaćI gdyby nie ona, gdyby nie żonaCiągle bez celu bym tkwił na rejonachCiągle bez celu swe życie marnowałJak wielu dzieciaków, które ulica chowa[Zwrotka 7: Kokot]Jestem człowiekiem, który ma pasjęTo ją i charakter cenię najbardziejDeterminację mam i nie zgaśnieChoć zdarza się zbaczać z drogi doraźniejAch te melanże, słodkie melanżeDziś nie chcą inaczej, patrzę na światFach w moim ręką to jest mój fartMocny fundament, nie domek z kartJak ledwo dyszy pod ostrzałem, fartStrach Ci pokaże ile żesz wartOstatnie zdanie, pozostał mi taktOfficial Vandal, skumaj ten pakt[Zwrotka 8: Mixo]Mixo IFCC wstecz, to CCFIBardziej rekin, niż delfin, pieski zagryzują szczękiBlef, [?], słyszysz tylko dźwięki władzyTakie czasy znowu, że ujrzałem chuja policjant se władzićPierdolę zakazy, 71 to mój azylZ bazy do bazy, z oazy do oazyW bani mam różne fazy, nie potrzeba mi ekstazyChcę dziewczynę, mam adrenalinęA tę drugą jaram ze szlugą, długoLubię jarać, pić i chlać, kurwa maćKocham żyć, melanżować jak mistrz ceremoniTo Official Vandal, Offical Alcoholic Siemka! Dziś poruszymy temat wiary. Nie wiem, może komuś się to nie spodoba, ale trudno. Odpowiem na pytania: -Jaka jest moja wiara? -Jak silna? -Jak ją okazuje każdego dnia? -Co mi ona daje? Odpowiadając na pierwsze pytanie, jestem chrześcijanką. Wierzę w Boga, Pana Jezusa, Maryję i Józefa.. i we Wszystkich Świętych. Moja wiara jest prawdziwa. I irytuje mnie to jak na Facebooku niektórzy dodają posty ze zdjęciem na przykład Pana Jezusa i piszą: ''Jeśli w Niego wierzysz daj like''. Przecież skoro wierzę to nie powinny mnie obchodzić takie rzeczy. Wystarczy, że wie to Pan Bóg i Pan Jezus. Nie muszę dawać lajka pod tym, bo to nie dowód naszej dużej wiary, tylko idiotyzmu... ...Jak silna jest moja wiara? Hm... Nie potrafię tego ocenić. Kiedyś na kazaniu w kościele, ksiądz opowiadał o Matce Teresie. Ona była zakochana w Panu Jezusie i oddała mu się bezgranicznie. Dla niej nie istnieli inni mężczyźni... Ja nie jestem tak oddana. Czy to dobrze? Czy to źle? Sama nie wiem... Może dlatego, że Ona była tak oddana, teraz ją wspominamy?... Każdego dnia wieczorem klękam przed obrazem Matki Boskiej i mówię tz paciorek. Mówię formułki jakich mnie nauczyła mama jak byłam malutka, a po ''Aniele Boży'' dziękuję za dzień. Za wszystko dobre co się w nim wydarzyło. Przepraszam za grzechy jakie popełniłam. Proszę o różne rzeczy i opowiadam. Opowiadam czego się boje. Czego nie jestem pewna i tego co z tego wszystkiego wynika... Kocham tak opowiadać. Wtedy liczę się tylko ja. Bóg mnie słucha i daje rady... Co mi ona daję? Już mówię. Ostatnio pewien chłopak zaczął się... nie wiem jak to powiedzieć... głupio zachowywać w stosunku do mnie. Nie wiedziałam jak rozumieć jego zachowanie i czy zacząć mu pomagać w pewnych krokach, czy nie. Poprosiłam w modlitwie, by Bóg dał mi jakiś znak, co robić. W ciągu 5 dni dowiedziałam się, że ten chłopak na początku chciał się do mnie zbliżyć, a potem zawiesił tę znajomość. Teraz już wiem, że ten chłopak.. nie jest taki, jaki myślałam, że jest. To nie był przypadek, że się o tym dowiedziałam. Jestem tego pewna. Wszystko to było zaplanowane przez Boga. To on mnie chroni i pomaga dokonać właściwych wyborów... To już wszystko.. Mam nadzieję, że weźmiecie ze mnie przykład. Ale musicie pamiętać, że to Bóg decyduje kiedy może Wam dać jakiś znak. Czasem musi się coś wydarzyć, żebyśmy mogli coś zrozumieć. Pozdrawiam gorąco! Patiśka;) Nasze pomysły nie zawsze są trafne, to standard, ponieważ w naszej naturze leży błądzenie, szukanie drogi, szukanie podpowiedzi, Salomonowego wyjścia, czyli takiej opcji, która nam pozwoli wyjść obronną ręką, bez uszczerbku własnej dumy, własnego ego. Szukając opcji, nie zawsze słuchamy korzystnych dla nas podpowiedzi, lecz zdajemy się na przypadkowy wybór. A przecież mamy na podorędziu kilka narzędzi pozwalających nam dokonać wyboru, odrzucić niewłaściwych podpowiadaczy. Teoretycznie jesteśmy samodzielni, dorośli, znający się na rzeczy. Faktycznie jednak jesteśmy dziećmi, podatnymi na podpowiedzi, niezależnie od tego, czy to są podpowiedzi właściwe, czy nie. Począwszy od wieku dziecinnego aż po kres życia staramy się dostosować do tego, co usłyszymy, co zobaczymy, czego dotkniemy. Niezależnie od tego, czy dotyczy to pracy, zdrowia, wiary, decyzji, zawsze bazujemy na opiniach innych. Czy to słuszne? Decyzja należy do nas. Ale mamy przecież opcję tzw. drogi próbnej, z której możemy zawrócić lub nawet zrezygnować całkowicie. Mamy WOLNOŚĆ. Ta nasza wolność istnieje dzięki rozumowi, wolnej woli, naszemu intelektowi. Podobnie ma się sprawa w naszej wierze. Wzrastając w niej, nierzadko słyszymy podszepty sugerujące zmianę naszego postępowania. Nie dotyczy to wyłącznie modlitw, Eucharystii czy miłości bliźniego. Te podszepty dotyczą tak szerokiego spektrum, że sami nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że to właśnie pokusy władcy podziemnego imperium zła. Pamiętajmy jedno, pokusy nie są materialne, nie są nawet kierowane bezpośrednio, lecz małymi kroczkami przeciągają nas na stronę ciemności, która w końcu może nas pochłonąć całkowicie. W finansach to może początkowo być kwestia 1 grosza, w kwestii kłamstwa – „dla dobra sytuacji”, w życiu – dla „świętego spokoju”. I tak powoli buduje się sfera zła, początkowo „niby” nieszkodliwego, by stopniowo nas wciągać w sidła pełnego zła, ciemności, grzechu. Nie będę przytaczał rozmów politycznych, gospodarczych, ale życie oparte na „małych kłamstwach” nie prowadzi do dobrego. Nie prowadzi nawet do średniego życia. To właśnie poprzez to „małe zło” popadamy w coraz większe problemy, by w końcu zapętlić się we własnych iluzorycznych prawdach i żyć w wyimaginowanym świecie. A jest bardzo prosta droga do uniknięcia takich sytuacji: słysząc własne bądź cudze podpowiedzi, które choć przez chwilę wydają się nam niewłaściwe lub nieprzyzwoite, odepchnijmy je od siebie prostym słowem „odejdź ode mnie”. Jeśli są to te niewłaściwe, to nie będą się powtarzać. Poza tym, każdą decyzję powierzmy Bogu. On, jako nasz Ojciec, albo odsunie od nas złą, albo nas popchnie ku dobrej. W każdym razie, w każdej decyzji, w każdym działaniu zaufajmy Panu. ja zdecydowanie wierzę... To ze zwierzętami przed tsunami też słyszałam... no i widziałąm kiedyś reportaarz właśnie, że po wielu latach, nagle pies swoją panią zaczął poprostu natarczywie lizać ciągle w jedno miejscie, wiec ona sie zdenerwowała, a że kiedyś słyszała, ze psy wyczuwają raka itd... to poszła do lekarza... okazała się że miała właśnie raka w nodze, ale we wczesnym etapie, i dało się wyleczyć! to Cudowne jest! Moja mała, która zazwyczaj jest miła dla WSZYSTKICH, powtarzam WSZYSTKICH ludzi, to gdy raz podszedł do niej facet w 'czerni' dziwny taki troche, to zaczęła na niego warczeć, to było raz jedynny ! Do tej pory nie rozumiem... Facet odrazu sobie poszedł, ja chciałam przeprosić za jej zachowanie, ale on 'uciekł...' potem go nie widziałam już. tak samo jeszcze czasem w nocy malta potrafi szczekać, warczeć albo się np. poddaje mimo, ze nikogo nie ma w pobliżu . Patrząc sie w 'przestrzeń' też mi sie czesto wydaje, ze to duchy... ale ja myślę, ze duchy są wśród nas... mam nadzieje tylko, że w moim otoczeniu znajdują się te dobre... Mi też sie czasem wydaje, ze np. widze kogoś, potem opisuje tą postać mamie i sie okazuje, ze to ktoś z rodziny... patrze na zdjecie i TO ON/a Najczęściej to moja prababcia, podobno ona byłamną zachwycona, i kiedy ja się urodziłam, powiedziała, że nie bedzie mi łątwo w życiu, bo jestem zbyt mądra nie wiem dokładnie oco chodziło, ale wiem, ze wśród moich rówieśników to się sprawdza.... Ale sie rozpisałam.:) POzdrawiam, bardzo ciekawy wątek.! Agata

psy ode mnie wara